27 stycznia 2014

Windows Phone 8 GDR 3 i Nokia Black Update - co nowego?

Ponieważ aktualizacja systemu Windows Phone 8 dla telefonów fińskiego producenta jest już oficjalnie dostępna dla polskich klientów, warto się przyjrzeć z bliska, co tak właściwie zmienia i wprowadza uaktualnienie GDR3 wraz z Nokia Black.

Zmianami wprowadzonymi z myślą o nowych urządzeniach działających pod kontrolą systemu Windows Phone 8 są przede wszystkim:
  • obsługa rozdzielczości FullHD (1080p) - w przypadku tego typu ekranów na ekranie zmieszczą się aż trzy rzędy średniej wielkości kafelek
  • obsługa czterordzeniowych procesorów
Zmiany, na których skorzystają wszyscy użytkownicy to:
  • tryb samochodowy (driving mode) - dzięki jego aktywacji możemy ignorować (bądź nie) wiadomości, połączenia a także wszelkie inne powiadomienia. Istnieje możliwość wysyłania automatycznych wiadomości (zarówno w przypadku połączeń przychodzących, jak i wiadomości)


  • usprawnienia funkcji ułatwień dostępu
  • poprawiono zarządzanie pamięcią urządzenia - dokładniejsze statystyki oraz możliwość usunięcia plików tymczasowych


  • możliwość blokady orientacji, dzięki której wyświetlane treści nie obracają się wraz z obrotem telefonu - funkcja szczególnie przydatna, gdy czytamy wiadomości leżąc w łóżku


  • możliwość połączenia z siecią wi-fi już podczas wstępnej konfiguracji telefonu (do tej pory nie było to możliwe)
  • uproszczone udostępnianie internetu przez parowanie Bluetooth z komputerem działającym pod kontrolą systemu Windows 8.1
  • poprawki znanych błędów z urządzeniami Bluetooth oraz obsługa Bluetooth LE
  • możliwość ustawienia własnych, dowolnych dzwonków dla wiadomości i powiadomień, również dla konkretnych kontaktów
  • przełączenie aplikacji - możliwość szybkiego zamykania programów, z poziomu ekranu multitaskingu

20 stycznia 2014

[News] Nowa wersja tabletu Manta MID802 już dostępna!

Firma Manta S.A. – największy polski dostawca sprzętu RTV i AGD oraz oficjalny Partner Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej – rozpoczęła nowy rok od wprowadzenia do sklepów nowej wersji swojego bardzo popularnego tabletu Manta DUO POWER IPS MID802.

Spośród bogatej oferty tabletów Manty, ten model cieszy się niesłabnąca popularnością już od kilku miesięcy, a jego użytkownicy docenili elegancki wygląd, szczególnie przypadający do gustu paniom. Urządzenie wyposażone jest w dwurdzeniowy procesor Cortex-A9 RK 3066 Dual Core o częstotliwości taktowania 1.6 GHZ, akcelerator graficzny Mali-400 Quad Core oraz 1GB pamięci RAM, tworząc tym samym prawdziwie mocną konfigurację w przystępnej cenie. Dodatkowym ogromnym atutem nowego MID802 jest bez wątpienia dotykowy ekran o przekątnej 8” i rozdzielczości 1024x768 pikseli, wykonany w technologii IPS. Urządzenie posiada 8GB wbudowanej pamięci flash, co pozwala na swobodną pracę i podstawową obsługę. Gdyby taka ilość miejsca okazała się niewystarczająca, zawsze można ją powiększyć aż o 32GB, dzięki wykorzystaniu kart microSD. Dodatkowo w odnowionej wersji w pudełku znajduje się również specjalne ochronne etui, które uchroni tablet przed zarysowaniami i uszkodzeniami, które zazwyczaj pojawiają się w trakcie użytkowania.
Wbudowana kamera wzbogaca tablet o funkcje rejestrowania zdjęć i materiałów wideo, a port USB pozwala na podłączenie zewnętrznych modemów 3G. Jeżeli tablet MID802 znajduje się w zasięgu sieci bezprzewodowej, komunikacja z Internetem odbywa się dzięki wbudowanej karcie sieciowej w standardzie 802.11/b/g/n.
Na pokładzie odświeżonego MID802 znajduje się system Android w wersji 4.2, z dostępem do pełnej oferty sklepu Google Play, w którym znajdują się tysiące gier i aplikacji, które można zainstalować na tablecie, dzięki czemu się on w doskonałe narzędzie zarówno do pracy jak i rozrywki. Co ważne, w nowej wersji tabletu, oprócz szeregu aplikacji dostępnych dla wszystkich nabywców urządzeń firmy Manta, znalazł się cały szereg nowych aplikacji,  w tym strefa VOD z kuponem na 5 płatnych pozycji.

Tablet DUO POWER IPS MID802
Sugerowana cena detaliczna 499,- PLN


Specyfikacja techniczna Manta Tablet DUO POWER IPS MID802
Dane techniczne:
Procesor: Cortex A9 RK3066 Dual Core 1.6GHz
Procesor Graficzny Mali-400 Quad Core
System operacyjny: Android 4.2
Pamięć RAM: 1GB DDR3
Pamięć Flash: 8GB
Ekran: 8” IPS; 1024×768; 300 NIT, dotykowy
Internet: WiFi 802.11b/g/n
Czytnik kart: MicroSD max. 32GB
HDMI 1080p, 1 x Micro USB2.0
Wbudowany głośnik
Wyjście słuchawkowe Mini Jack
Kamera 0,3MPix przód i 2,0MPix tył
Wbudowany G-Sensor
Obsługa modemów zewnętrznych 3G
Akumulator: 4000mAh
Czas pracy do 5 godzin
Zasilanie: 5V/2A
Wymiary (Sz./Wys/Gł.): 200.4x154.3x10.3mm
Waga: 400g
EAN: 5907377860693

14 stycznia 2014

Stephen King - Pieśń Susannah (Mroczna Wieża t. 6) - recenzja książki

Stephen King - Pieśń Susannah
Pieśń Susannah, szósty już tom sagi fantasy Stephena Kinga pod tytułem Mroczna Wieża rozpoczyna się dokładnie w tym miejscu, w którym kończy się poprzedni tom - Wilki z Calla (recenzja). Osoby, które nie czytały poprzednich tomów przestrzegam, aby nie czytały tej recenzji, ponieważ znajdą się w niej zarysy fabuły, które mogą zepsuć radość z czytania. Pieśń Susannah zaczyna się już po wygranej bitwie z wilkami, gdy Susannah, "sterowana" przez Mię, znika przez portal czasowy. Mia - demon, który zadomowił się w ciele czarnoskórej kobiety pragnie urodzić dziecko, którego przeznaczeniem ma być zabicie Rolanda.

Książka podzielona jest na trzynaście rozdziałów, a każdy z nich kończy się fragmentem tytułowej pieśni Susannah. Zwrotki te, jak nietrudno się domyślić nawiązują do treści rozdziału. Na końcu książki znajdziemy również Koda: Kartki z dziennika pisarza oraz kilka słów od autora.

W Pieśni Susannah ka-tet ulega rozpadowi, bohaterowie rozdzielają się, aby udało im się uratować Susannah, ale także nie zaprzepaścić szans dotarcia do Mrocznej Wieży. Pere Callahan i Jake udają się na poszukiwanie Susan oraz Czarnej Trzynastki, najpotężniejszej z kryształowych kul, skupiająca złe moce, która przepadła wraz z dziewczyną. W Nowym Jorku będą zmuszeni stoczyć walkę, aby zapobiec wydarzeniom mogącym przyspieszyć upadek Mrocznej Wieży. Z kolei Eddie wraz z Rolandem przenoszą się do USA 1977 roku, aby od Calvina Towera odkupić niezagospodarowaną parcelę na Manhatanie. Okazuje się również, że w tym świecie żyje młody pisarz, Stephen King, autor Miasteczka Salem, którego bohaterem jest ojciec Callahan, a także niedokończonego cyklu o Rolandzie.

6 stycznia 2014

Avenged Sevenfold - Hail to the King (2013) - recenzja albumu

Avenged Sevenfold - Hail to the King (2013)
Avenged Sevenfold to zespół pochodzący z Kalifornii w USA, założony w 1999 roku. Początkowo tworzona przez nich muzyka należała do gatunku metalcore, jednak z czasem grupa ewoluowała zmieniając swój styl. Aktualnie członkami zespołu są: M. Shadows (wokal), Zacky Vengeance (gitara rytmiczna i wokal wspierający), Synyster Gates (gitara prowadząca i wokal wspierający), Johnny Christ (gitara basowa i wokal wspierający) oraz od niedawna Arin Ilejay (perkusja).

Hail to the King jest szóstym albumem grupy a jednocześnie pierwszym, nagranym z udziałem nowego perkusisty - młodego Arina Ilejay'a. Na polskim rynku dostępny jest od 26 sierpnia 2013 a wydany został nakładem wytwórni Warner Bros. Sami muzycy o Hail to the King mówią, że jest to album klasyczny, jednak nie mają tu na myśli tego, że stanie się on kultowy, lecz to, że czerpie on całymi garściami inspiracje z klasycznych płyt rockowych. Bez problemu usłyszymy tu inspiracje takimi gigantami gatunku jak Metallica, Iron Maiden, czy Pantera.

Fakt ten nie do końca spodobał się części krytyków, jednak generalnie album został pozytywnie odebrany. Udało mu się nawet wskoczyć na pierwsze miejsce listy Billboard 200. Podobne sukcesy album osiągnął również na brytyjskich, kanadyjskich, fińskich i irlandzkich listach przebojów. Również na mnie Hail to the King zrobiło bardzo pozytywne wrażenie, głównie za sprawą tego połączenie klasycznych brzmień z młodym spojrzeniem na muzykę.

Na krążku znalazło się dziesięć, stosunkowo długich, utworów. Płytę otwiera Shepherd of Fire, po którego przesłuchaniu już wiedziałem, że album przypadnie mi do gustu. Łączy on atrakcyjną melodię z interesującym tekstem. Całość dopełnia atrakcyjny głos wokalisty. Kolejnym utworem jest tytułowy Hail to the King, będący jednocześnie również singlem promującym album. Do utworu nagrano również teledysk, który możecie obejrzeć w zamieszczonym niżej nagraniu. Następnie przychodzi pora na utwory Doing Time (najkrótszy utwór z całego wydawnictwa) oraz 6-minutowy, groźnie brzmiący, This Means War. Na płycie znalazły się również Requiem, Crimson Day, Heretic oraz bardzo melodyjny Coming Home. Hail to the King zamykają utwory Planets oraz Acid Rain. Ten ostatni, będący wolną balladą oraz Hail to the King są moimi ulubionymi utworami z krążka. W żadnym wypadku nie oznacza to, że pozostałe utwory mi się nie podobają. W moim przekonaniu wszystkie utwory mają coś w sobie i są warte przesłuchania.

3 stycznia 2014

[News] Lenovo wprowadza do oferty Vibe Z - swój pierwszy smartfon LTE

Firma Lenovo zaprezentowała dziś swój pierwszy smartfon LTE. Lenovo Vibe Z to eleganckie, płaskie urządzenie sterowane gestami i wyposażone w oprogramowanie do edycji zdjęć oraz inne technologie wysokiej klasy. Modelowi Vibe Z towarzyszą trzy inne nowe smartfony: duży, 6-calowy S930 dla miłośników multimediów, kompaktowy, elegancki i wydajny S650 o przekątnej 4,7 cala, a także wydajny i wszechstronny, 5-calowy A859. 

Cztery nowe modele uzupełniają dotychczasową ofertę telefonów komórkowych Lenovo, która obejmuje zarówno urządzenia o podstawowej funkcjonalności, jak i smartfony najwyższej klasy na różnych poziomach cenowych. Lenovo – aktualnie trzeci na świecie producent urządzeń łączących się 
z internetem - intensywnie zwiększa swoją obecność na światowym rynku smartfonów. W ciągu ostatnich dwóch lat firma wprowadziła smartfony na rynki 18 krajów. 

- Nowy Vibe Z ma eleganckie wzornictwo, wydajne podzespoły i specjalnie dostosowane oprogramowanie. Dzięki temu użytkownicy mają do dyspozycji największe zalety smartfona, który przesyła dane z szybkością LTE - powiedział Liu Jun, starszy wiceprezes Lenovo Business Group firmy Lenovo - Vibe Z oraz nowe modele z serii S i A zapewniają wybór funkcji i rozmiarów ekranu, dzięki czemu konsumenci mogą dobrać odpowiedni model dla siebie – dodaje przedstawiciel firmy.

Vibe Z - niezwykłe połączenie elegancji, łączności LTE i najnowocześniejszych technologii
Jako pierwszy smartfon Lenovo z łącznością LTE Vibe Z zapewnia użytkownikom pełną swobodę. Umożliwia superszybkie wysyłanie danych na poziomie 50 Mb/s1 oraz pobieranie z prędkością 150 Mb/s1, co powinno zadowolić wszystkich użytkowników, którzy intensywnie korzystają z transmisji danych. Smartfon działa w sieciach GSM/UMTS w pasmach do 2100, a ponadto umożliwia łączność w sieciach Wi-Fi 802.11ac oraz za pośrednictwem technologii Bluetooth 4.0.

Wysmukły Vibe Z mieści się w płaskiej obudowie (w kolorach srebrnej lub tytanowej) o grubości 7,9 mm i waży zaledwie 147 g. Laserowo żłobiona obudowa tylna przypomina w dotyku materiał, dzięki czemu smartfon trzyma się bardzo wygodnie w dłoni. Kolejną zaletą jest panoramiczny wyświetlacz dotykowy IPS o szerokim kącie widzenia i przekątnej 5,5 cala oraz rozdzielczości Full HD (1920 x 1080). Niezwykłą ostrość obrazu na ekranie smartfonu Vibe Z gwarantuje gęstość pikseli: 400 na cal. Czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 800 2,2 GHz umożliwia niezwykle płynne odtwarzanie filmów, robienie zdjęć i ich edycję, wielozadaniową pracę różnych aplikacji, a także korzystanie z gier oraz rozmów wideo. Smartfon z systemem Android 4.3 ma 2 GB pamięci operacyjnej oraz do 16 GB pamięci masowej, oferując dużo miejsca na tysiące zdjęć i kilkadziesiąt nagrań wideo.

2 stycznia 2014

[News] 2013 RIP, czyli podsumowanie roku 2013 na blogu


Recenzjomat wystartował dokładnie 1 lutego 2013. Co udało się przez ten czas nam dokonać? Przede wszystkim nawiązanie współpracy z Wydawnictwem Zielona Sowa a także z jednym z największych światowych producentów sprzętu sieciowego dla sektora SOHO i SMB, czyli firmą TP- LINK. Informacje na temat swoich produktów przesyłają również firmy Asus, Lenovo, Manta, iiyama i Ferguson.



Swoje wpisy zamieszczałem również gościnnie na portalach lubimyczytać.pl, goodreads oraz igielda.com. Na blogu recenzjomat pojawiały się także posty Damiana (Wesele), Łukasza (Prawdziwa Historia) i Oli (Nikomu nie powiem, Fakt autentyczny, BezdomnaKomentarze), za co serdecznie im dziękuję.

W minionym roku opublikowaliśmy łącznie 107 postów a najbardziej popularnymi były:











Pod koniec 2013 roku wystartował również kanał na youtube, na który serdecznie zapraszam.



Pozostaje mieć nadzieję, że rok 2014 będzie jeszcze lepszy niż ubiegły. Tego również i Wam życzę i dziękuję za lekturę.

30 grudnia 2013

Microsoft One Note - program do tworzenia notatek - recenzja

Microsoft One Note - ekran startowy aplikacji Windows 8.1
One Note jest programem firmy Microsoft, wchodzącym w skład popularnego na całym świecie pakietu biurowego Microsoft Office. W przypadku jego najnowszej odsłony, Office 2013 / 365, program dostępny jest w każdym jego wariancie. Mamy również możliwość zakupu samego One Note, bez pozostałych aplikacji pakietu (nie jest to zbyt opłacalne - sam program w tym wypadku kosztuje aż ponad 500 zł).

One Note jest dostępny również na urządzenia mobilne (w przypadku systemów Android i iOS musimy mieć aktywny abonament Office'a 365, zaś korzystając z Windows Phone nie ma takiej konieczności). Dla użytkowników Windowsa 8.1 oddano również do dyspozycji bezpłatną wersję programu, stworzoną głównie z myślą o obsłudze na urządzeniach z dotykowym ekranem. Co prawda edycja ta pozbawiona jest wielu przydatnych funkcji, jednak pozostaje mieć nadzieję, że zostaną one wprowadzone wraz z kolejnymi aktualizacjami aplikacji. Dodatkowo, każdy posiadacz konta Microsoft, logując się do usługi Skydrive przez przeglądarkę ma dostęp do webowej wersji aplikacji One Note, dzięki czemu wgląd i edycja notatek możliwy jest na każdym urządzeniu z dostępem do Internetu.

Aplikacja desktopowa


Interfejs desktopowej wersji programu One Note zbliżony jest do tego, znanego z pozostałych programów pakietu Office. Mamy tu więc wstążkę, na której funkcje aplikacji podzielono na kategorie: Narzędzia Główne, Wstawianie, Rysowanie, Historia, Recenzja oraz Widok. Jednak zaczynając pracę z programem najlepiej jest utworzyć nowy notes (sugeruję tu zapisanie go w usłudze Skydrive, tak, aby można było z niego korzystać również na innych komputerach). Przydatną funkcją jest również udostępnianie utworzonych notesów tak, aby mogły go edytować wskazane przez nas osoby. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, aby robiły to w tym samym czasie. Nie jest również problemem korzystanie z kilku, a nawet kilkunastu notesów jednocześnie.


Każdy notes podzielony jest na sekcje (które możemy grupować w grupy sekcji) a każda sekcja może zawierać dowolną ilość stron i podstron. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest łatwe i szybkie segregowanie notatek. Nawet jeśli popełnimy przy tym błąd, nie ma najmniejszego problemu z przeniesieniem, czy nawet skopiowaniem notatki do innej sekcji czy też notesu.

Wracając do interfejsu, w kategorii Narzędzia Główne znajdziemy funkcje służące do formatowania tekstu, dodawania znaczników (służą one do ułatwienia wyszukiwania i wyróżnienia konkretnych fragmentów notatki, lub jej całej). W Narzędziach Głównych znajdziemy również opcję wysłania notatki pocztą e-mail oraz utworzenia spotkania.

26 grudnia 2013

Crazy Market - recenzja bezpłatnej gry na Androida, iOS, Windows Phone i Windows 8

Crazy Market - ekran startowy
Chyba każdy z nas jako dziecko przynajmniej przez chwilę pragnął wcielić się w rolę kasjera, skanować produkty i obsługiwać kasę fiskalną. Marzenia te możemy spełnić za sprawą bezpłatnej gry dostępnej na praktycznie wszystkie platformy mobilne. Crazy Market, bo o niej mowa jest dostępna na urządzenia działające pod kontrolą systemów Android, iOS, Windows Phone, a nawet Windowsa 8/8.1

Gracz wciela się w jednego z kasjerów całodobowego supermarketu - dziewczynę Lulu lub chłopaka Eugene. Podczas swojego pierwszego dnia pracy naszym zadaniem będzie jedynie skanowanie produktów, z czasem do naszych obowiązków dochodzić będzie również wyrzucanie bomb, ściąganie biegających psów z taśmy itp. Z czasem również pojawi się klawiatura numeryczna, dzięki której będziemy mogli poradzić sobie z produktami, które nie chcą dać się zeskanować lub ułatwić sobie pracę pozbywając się kilku produktów tego samego typu jednocześnie.

Cała gra podzielona jest na 3 miesiące, a w każdym z nich do przepracowania mamy 20 dni. Podczas każdego z etapów stawiane jest nam konkretne wyzwanie, na przykład zeskanowanie określonej ilości produktów, wyrzucanie bomb, czy użycie num-pada określoną ilość razy. Wypełnienie zadania pozwala na przejście do kolejnego etapu. Dodatkowo, na koniec każdego etapu wyświetlana jest tablica wyników a nasze osiągi oceniane są stosowną ilością gwiazdek, których gromadzenie pozwala na awansowanie naszego bohatera. Awans z kolei wiąże się z otrzymywaniem bonusów, np. w formie kubka kawy, czy możliwości wykupienia jakiegoś ulepszenia.

Skoro już jesteśmy przy kubkach kawy i ulepszeniach: Crazy Market jest bezpłatna, co nie oznacza, że za grę nie możemy zapłacić. W tytuł jak nietrudno się domyślić zaimplementowano moduł mikropłatności i tak, abyśmy mogli grać przez dłuższy czas bez przerw w rozgrywce, zmuszeni jesteśmy do wykupienia ulepszenia Vitamin Superpack za 10,49 zł. W przeciwnym wypadku, jednorazowo możemy zagrać trzykrotnie (trzy etapy lub do trzech utrat szans) a następnie zmuszeni jesteśmy do odczekania określonej ilości czasu (jeden kubek kawy - jedna szansa. Kubek odnawia się 30 minut, w danej chwili możemy mieć maksymalnie 3 kubki kawy, chyba, że jednorazowo je dokupimy, tym razem za monety gromadzone podczas rozgrywki).

25 grudnia 2013

[News] Komentarze - tomik wierszy Aleksandry Jaśkiewicz

Komentarze - Aleksandra Jaśkiewicz
   Komentarze to debiutancki tomik wierszy Aleksandry Jaśkiewicz. Autorka urodzona w Koninie, tworzy poezje od 2006 roku. Występowała na wieczorach poetyckich w Sompolnie i publikowała utwory w prasie regionalnej (Przegląd Koniński). Jej utwory można spotkać w tomikach Zielone Rymy. Wynik całkowitej kompilacji to ponad 800 wierszy białych, rymowanych oraz trenów.
   Czy słowa mogą pełzać po ziemi, a język może zszarzeć?  Paradoksalnie tak, w sposobie komunikowania się między ludźmi - esemesach, czatach, bez nosówek, barwnych przenośni - bo komu by się chciało czytać zdania długie, jeśli są emotikony...
Poetka udowadnia, że w tym niecałkowitym niedbalstwie językowym ludzi jeszcze ''są gdzieś ci prawdziwi poeci/ prawdziwe słowa/ bez ziarnka sztuczności (wiersz Rozważania).

Jej poezje przez swoją efektywność czasami wydają się trudną sztuką. Poprzez słowa stara się wyrazić nastrój duchowy i emocje. Jest kimś, kto nie przechodzi obojętnie obok piękna stworzonego świata, kimś, kto potrafi pochylić się nad wytworem i owocować w działaniu. Ona nie wstydzi się wrażliwości, co widać w wierszu Słuchaj

Słuchaj - dzień cichy za oknem
płacze deszczem srebrnym.
Wyjdę na zewnątrz. Dziś powoli zmoknę
i stanę się taka jak szept niemy.


To dobro jest prawdziwe, nie pozorowane. Utwór Rozważania jest refleksją autotematyczną, dotyczącą roli poety w życiu dzisiejszego społeczeństwa:

(...) Kto ma dzisiaj czas
Na obserwację ptaków
Na wiarę na życie na śmierć
Dziś szybko chcemy umierać

   Płynnie obrazuje wizjami apokaliptycznymi. Pełny niedobrych przeczuć, przywidzeń i niepokojących wizji jest wiersz nagrodzony przez dr nauk filologicznych UAM w Poznaniu Tomasza Mizerkiewicza Cień na pętelce, zapowiadający, że oderwanie się od tego, co naturalne, doprowadzi nas do życia w sztucznym świecie. Tropiąc siebie, nie potrafi ominąć miejsc ciemnych, wywołujących lęk obrazów, zniewalających brzmień, śladów tajemnych przeżyć, które wciąż są tak blisko, jakby wydarzyły się wczoraj. 
   Podobne wizje i charakter trenu widzimy w utworze Kiedy trzymałaś mnie za dłoń, ku pamięci zmarłej babci, napisany w dniu jej śmierci. Ciekawostką jest, że ten rozpaczliwy utwór poetki został schowany do kieszeni babcinej marynarki i pochowany wraz z nią pod ziemię.

23 grudnia 2013

Strażnicy Marzeń (2012) - recenzja świątecznego filmu animowanego

Strażnicy Marzeń
Strażnicy Marzeń, jedna najlepszych, moim zdaniem, animacji ostatnich lat, przez wielu porównywana jest do komiksów Neila Gaimana. Niektórzy nawet idą o krok dalej, określając produkcję, jako Avengers dla młodszych widzów. Osobiście zgadzam się z tymi stwierdzeniami, jednak w moim przekonaniu przy Strażnikach Marzeń mogą dobrze się bawić również dorośli, za sprawą, może nie tyle dorosłych, co skierowanych do dorosłych, żartów. Dzięki takiemu zabiegowi twórców, rodzice oglądający ten film animowany wraz ze swoimi pociechami zdecydowanie nie będą się nudzić.

Głównym bohaterem filmu jest Jack Mróz, młody chłopak, który potrafi "władać" mrozem i zimą, przy czym świetnie się bawi i zapewnia fantastyczną zabawę dzieciom. Jego problemem jest jednak to, że nikt w jego istnienie nie wierzy, a przez to nikt go również nie widzi. Młody Jack nie wie nic o swojej przeszłości, nie ma pojęcia, co jest jego zadaniem. Pewnego wieczoru okazuje się, że światu ponownie zaczął zagrażać władca Mroku, Pitch a Księżyc wyznaczył właśnie niepewnego swojej roli chłopca na Strażnika.

kadr z filmu Strażnicy Marzeń
W ten oto sposób Jack Mróz dołącza do pozostałych Strażników - Świętego Mikołaja, Zająca Wielkanocnego, Zębowej Wróżki i Piaskowego Dziadka. Cała ekipa będzie musiała zmierzyć się z Pitchem dbając przy tym, aby dzieci na całym świecie nie przestały w nich wierzyć. Co ciekawe, sposób przedstawienia bohaterów nieco odbiega od tego dobrze nam znanego. Mikołaj jest wytatuowanym, ogromnym, momentami nieco agresywnym mężczyzną, który jak sam przyznaje, bywa również wrażliwy. Z kolei Zając Wielkanocny ma prawie dwa metry wzrostu i posługuje się bumerangiem. Zębowa Wróżka nie zajmuje się już zbieraniem zębów od dzieci a raczej koordynacją oddelegowanych do tego zadania pracownic. Z całej grupy najbardziej normalnym bohaterem wydaje się być Piaskowy Dziadek, może jednak odniosłem takie wrażenie przez to, że nie mówi, swoje myśli przedstawia używając do tego celu piaskowych obrazków. Taka różnorodność postaci prowadzi do wielu przezabawnych sytuacji a nawet zgrzytów i nieporozumień.

Oprócz tego, że jak już wspomniałem wcześniej, Strażnicy Marzeń są bardzo zabawną animacją, film jest również pełen fantastycznych efektów specjalnych, które mogą zachwycić zwłaszcza młodszych odbiorców. Warto jednak wziąć pod uwagę, że nie jest to film dla najmłodszych, którzy po seansie mogą być albo wystraszeni (za sprawą Pitcha) lub nawet znudzeni (za sprawą dość długich dialogów).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...