 |
| Komentarze - Aleksandra Jaśkiewicz |
Komentarze to debiutancki tomik wierszy Aleksandry Jaśkiewicz. Autorka urodzona w Koninie, tworzy poezje od 2006 roku. Występowała na wieczorach poetyckich w Sompolnie i publikowała utwory w prasie regionalnej (Przegląd Koniński). Jej utwory można spotkać w tomikach Zielone Rymy. Wynik całkowitej kompilacji to ponad 800 wierszy białych, rymowanych oraz trenów.
Czy słowa mogą pełzać po ziemi, a język może zszarzeć? Paradoksalnie tak, w sposobie komunikowania się między ludźmi - esemesach, czatach, bez nosówek, barwnych przenośni - bo komu by się chciało czytać zdania długie, jeśli są emotikony...
Poetka udowadnia, że w tym niecałkowitym niedbalstwie językowym ludzi jeszcze ''są gdzieś ci prawdziwi poeci/ prawdziwe słowa/ bez ziarnka sztuczności (wiersz Rozważania).
Jej poezje przez swoją efektywność czasami wydają się trudną sztuką. Poprzez słowa stara się wyrazić nastrój duchowy i emocje. Jest kimś, kto nie przechodzi obojętnie obok piękna stworzonego świata, kimś, kto potrafi pochylić się nad wytworem i owocować w działaniu. Ona nie wstydzi się wrażliwości, co widać w wierszu Słuchaj:
Słuchaj - dzień cichy za oknem
płacze deszczem srebrnym.
Wyjdę na zewnątrz. Dziś powoli zmoknę
i stanę się taka jak szept niemy.
To dobro jest prawdziwe, nie pozorowane. Utwór Rozważania jest refleksją autotematyczną, dotyczącą roli poety w życiu dzisiejszego społeczeństwa:
(...) Kto ma dzisiaj czas
Na obserwację ptaków
Na wiarę na życie na śmierć
Dziś szybko chcemy umierać
Płynnie obrazuje wizjami apokaliptycznymi. Pełny niedobrych przeczuć, przywidzeń i niepokojących wizji jest wiersz nagrodzony przez dr nauk filologicznych UAM w Poznaniu Tomasza Mizerkiewicza Cień na pętelce, zapowiadający, że oderwanie się od tego, co naturalne, doprowadzi nas do życia w sztucznym świecie. Tropiąc siebie, nie potrafi ominąć miejsc ciemnych, wywołujących lęk obrazów, zniewalających brzmień, śladów tajemnych przeżyć, które wciąż są tak blisko, jakby wydarzyły się wczoraj.
Podobne wizje i charakter trenu widzimy w utworze Kiedy trzymałaś mnie za dłoń, ku pamięci zmarłej babci, napisany w dniu jej śmierci. Ciekawostką jest, że ten rozpaczliwy utwór poetki został schowany do kieszeni babcinej marynarki i pochowany wraz z nią pod ziemię.