28 listopada 2013

[News] Asus ET2321 - Dwa w jednym: wydajność i elegancja

Wyświetlacz IPS Full HD o przekątnej 23 cale i technologia dźwięku ASUS SonicMaster sprawiają, że komputer All-in-One ET2321 jest poważnym kandydatem na domowe centrum rozrywki. Elegancki i niezwykle smukły wyposażony został w procesor Intel Core 4-tej generacji oraz jedną z dwóch kart graficznych: Nvidia GeForce GT z serii 700M lub Intel Iris. Jego stylowy design wpisze się w każde modne wnętrze, a wydajne komponenty przełożą się na żywy obraz, płynne odtwarzanie plików i efektywną pracę.

Komputer All-in-One ET2321 wyróżnia się cienką ramą z opływową, metalową podstawką. 23-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1920x1080 zapewnia ostry obraz i szeroką powierzchnię roboczą, a technologia IPS oferuje jasne i żywe. 10-punktowy, pojemnościowy, wielodotykowy ekran zapewnia pełną kontrolę w systemie Windows 8. Może również zostać odchylony o 25 stopni, oferując wygodną obsługę.
Bezkompromisowa wydajność i elegancki styl
Procesory Intel Core 4-tej generacji zapewniają płynny multitasking i wysoką wydajność energetyczną, dzięki czemu komputer jest cichy i dobrze chłodzony, nawet podczas korzystania z najbardziej wymagających aplikacji. Co więcej, użytkownicy mogą wybrać konfigurację z jedną z dwóch mocnych kart graficznych. ASUS ET2321 jako pierwszy wśród komputerów AiO dostępny jest z kartą Intel Iris. Cechy dla niej charakterystyczne to żywy obraz, płynne odtwarzanie filmów Full HD i wydajność w grach 3D. Druga opcjonalna karta to Nvidia GeForce GT 740M. Dostarcza o 40% większą wydajność, niż karty poprzedniej generacji. Umożliwia szybszy podgląd i tworzenie filmu HD, pozwala oszczędzić czas przy udostępnianiu zdjęć znajomym oraz oferuje płynne odtwarzanie i lepszą responsywność w najnowszych grach komputerowych.
Nowa propozycja od firmy ASUS jest dobrym przykładem na to, że wysoka wydajność nie musi iść w parze z dużymi wymiarami i niezgrabnym wyglądem. Jego obudowa jest płaska i stylowa.  Pozwala zaoszczędzić miejsce i doskonale wkomponuje się w każde pomieszczenie domu czy biura. Odpowiednio ukształtowany, zaokrąglony zawias, który wychodzi z podstawki, łączy się z tyłem komputera ET2321 nadając mu bardziej elegancki wygląd.

Burger - recenzja gry mobilnej dla Windows Phone, iOS oraz Androida

Burger jest bezpłatną grą mobilną, przeznaczoną na telefony z systemami operacyjnymi Windows Phone, Android i iOS, należącą do dość popularnego gatunku, w którym gracz wciela się we właściciela punktu gastronomicznego a jego nadrzędnym celem jest obsługa klienta, a co jest również z tym bezpośrednio związane, zarabianie.

W grze znajdziemy trzy tryby rozgrywki, którymi są: kampania, tryb czasowy oraz tak zwany burger creator. Pierwszy z nich, tryb kariery wprowadza powoli gracza w tajniki rozgrywki, początkowo z małą ilością dostępnych składników, prostymi zamówieniami oraz niskim wymaganiom zarobków niezbędnych do pomyślnego ukończenia etapu, będziemy przygotowywać zamówienia dla klientów (na które składać będą się tytułowe burgery wraz z dodatkami typu napój, frytki itp.). Poszczególne etapy w trybie kariery trwają około minuty, czyli dość krótko, jednak do rozegrania jest… pełen kalendarzowy rok. Poziomów jest na tyle dużo, że poszczególne składniki wprowadzane są do oferty bardzo, bardzo wolno, przez co bardzo szybko może wydać się frustrujące i nużące, że gra nie wprowadza żadnych urozmaiceń.

Kolejną bolączką tytułu są wspomniane już wcześniej niskie wymagania stawiane przed graczem. Szkoda również, że naszym zadaniem jest wyłącznie nakładanie, przygotowanych już, składników w odpowiedniej kolejności. Ciekawym urozmaiceniem byłaby konieczność smażenia przez gracza steków i frytek, pilnowanie, aby nic się nie przypaliło. Twórcy tytułu jednak nie zdecydowali się na taki krok. Na to, że w Burger gramy właściwie bez cienia stresu i pośpiechu wpływa również to,  że zawsze przygotowujemy wyłącznie jedno zamówienie w danym czasie. Nigdy nie zdarza się, że na zamówienie czeka kilku klientów jednocześnie. Skoro jesteśmy już przy klientach - nie są oni widoczni. Gracz widzi jedynie składniki, przygotowywany przez siebie produkt oraz rzucane przez niewidzialnych konsumentów pieniądze. Nie przeczę, że rozgrywka może zaciekawić, jednak z uwagi na wady wymienione przed chwilą, tytuł bardzo szybko się nudzi.

27 listopada 2013

[News] Connected – o komunikacji, nie tylko w sieci

Do rąk czytelników trafia właśnie pierwszy numer kwartalnika Connected – bezpłatnego magazynu poświęconego nowym technologiom i komunikacji, którego wydawcą jest TP-LINK Polska.

Najnowszy sprzęt i gadżety, przydatne oprogramowanie, ciekawostki ze świata nowych technologii, a także spora dawka kultury, felietonów i fachowych porad – to wszystko znajdzie się na łamach Connected – magazynu poświęconego nowoczesnej komunikacji. Pierwszy numer kwartalnika dostępny jest już bezpłatnie do pobrania ze strony www.connectedmagazine.pl
Connected to nietypowy magazyn na polskim rynku wydawniczym. Nie dość, że pismo wychodzić będzie jedynie w wersji elektronicznej (PDF oraz – już wkrótce – jako aplikacje na systemy mobilne), to jego tworzenia nie podjęło się klasyczne wydawnictwo, a firma z branży nowych technologii – TP-LINK Polska.
„Jesteśmy zdecydowanym liderem branży urządzeń służących do komunikacji z Internetem i jako lider stawiamy sobie za cel zarówno kreowanie trendów, jak i edukację naszych użytkowników, np. pod kątem racjonalnego i bezpiecznego korzystania z nowych technologii” – tłumaczy Mariusz Piaseczny, szef marketingu TP-LINK Polska i jednocześnie redaktor naczelny kwartalnika Connected. Piaseczny wraz ze Zdzisławem Kaczykiem – dyrektorem sprzedaży w TP-LINK wpadli więc na pomysł stworzenia własnego tytułu prasowego. Do grona współpracowników zaprosili ekipę skupioną wokół miesięcznika iMagazine i najpopularniejszego polskiego podcastu Nadgryzieni, a także innych pracowników i przyjaciół firmy.
Magazyn Connected ma pomóc odnaleźć się w coraz bardziej „połączonym” świecie. Na łamach Connected znajdziecie wiele przydatnych informacji, które ułatwią orientację w rzeczywistości, w której na każdym kroku wykorzystujemy technologie łączności sieciowej. Dziś w sieci połączone są nie tylko nasze komputery i tablety, nie tylko smartfony i aparaty fotograficzne, gadżety, telewizory i sprzęt hi-fi, ale także pralki, lodówki i wiele, wiele innych. Bo wyobraźnia inżynierów wydaje się nie mieć granic” – pisze Mariusz Piaseczny.
Jednak Connected to nie tylko magazyn krążący wokół technologii sieciowych. Na łamach pisma redaktorzy polecają również książki, opisują najnowsze odkrycia muzyczne i ciekawe filmy: „Connected to nasze spojrzenie na rzeczywistość. Spojrzenie, którym chcemy się podzielić”.

A z pierwszego numeru dowiemy się między innymi co znaczą zagadkowe hasła PowerLine i Dualband, przeczytamy o totalnej inwigilacji naszej wagi, o żarówkach z technologią Wi-Fi, przyjrzymy się fenomenowi gier sieciowych, a także poznamy różnicę między streamingiem a historycznym już bazarem na Stadionie Dziesięciolecia. Ponadto: Raspberry PI, AR.Drone.2.0., bezpieczeństwo łączności bezprzewodowej, sieć Wi-Fi w domu jednorodzinnym oraz felietony, recenzje książek i filmów, a także pierwszy w Polsce wywiad z założycielem i prezesem firmy TP-LINK, Jeffreyem Zhao.


Strona magazynu i bezpłatna subskrypcja: www.connectedmagazine.pl

25 listopada 2013

TP-LINK TL-WA850RE - recenzja wzmacniacza Wi-Fi

TP-LINK TL-WA850RE
TP-LINK TL-WA850RE jest extenderem sieci Wi-Fi, dzięki któremu możemy w bardzo prosty sposób poszerzyć zasięg naszej domowej sieci a także wyeliminować tak zwane martwe strefy. Urządzenie przychodzi nam z pomocą w sytuacjach, gdy zasięg Wi-Fi nie pokrywa w całości naszego mieszkania, nie chcemy prowadzić kabli do odległych pomieszczeń a przemieszczenie głównego albo doinstalowanie dodatkowego routera jest niemożliwe lub niewygodne.

TP-LINK TL-WA850RE dostarczany jest w estetycznym, niewielkim opakowaniu, którego stylistyka i minimalizm przypominają te, w które pakowane są produkty Apple. Właśnie ten minimalizm i skromność sprawiają, że mamy wrażenie obcowania z produktem klasy premium. Czy jest tak w rzeczywistości?

Pierwszą rzeczą, którą znajdziemy po otwarci pudełka to kartonowa koperta, w której umieszczono skrócone instrukcje szybkiej instalacji (również w języku polskim) a także płytę CD, której zadaniem jest ułatwienie, i tak już banalnej, instalacji extendera. Pod kopertą znajduje się TL-WA850RE, w całości wykonany z białego, błyszczącego, dobrze spasowanego plastiku. Pozostaje mieć nadzieję, że użyty plastik nie żółknie z czasem.
Na froncie urządzenia znajdziemy szereg kontrolek, sygnalizujących pracę urządzenia (RE, Wireless, Power, Ethernet  a także diody wskazujące zasięg) a także przycisk, dzięki któremu możemy w błyskawiczny i bezproblemowy sposób nawiązać łączność z routerem. Na odwrocie znajdziemy naklejkę z adresem MAC konkretnego egzemplarza. Zamieszczono tu również informację, w jaki sposób można zalogować się do panelu konfiguracyjnego (rzeczy bardzo przydatna w przypadku, gdy nie mamy dostępu do instrukcji). Na dole urządzenia znajduje się przycisk Reset oraz gniazdo Ethernet, dzięki któremu do TL-WA850RE możemy podłączyć również urządzenia, które nie są wyposażone w interfejs Wi-Fi (Smart TV, starsze konsole, odtwarzacze Blu-Ray itp.)
Producent nie zapomniał również o dołączeniu standardowy kabel sieciowy, jednak jego użycie nie jest wymagane nawet do konfiguracji wzmacniacza.

21 listopada 2013

Pokłosie (2012) - recenzja filmu Władysława Pasikowskiego

Pokłosie (2012)
Pokłosie, thriller Władysława Pasikowskiego z 2012 roku pod każdym właściwie względem odbiega od współczesnej polskiej kinematografii. W żadnym wypadku nie jest to komedia romantyczna, w której w jedną z głównych ról wciela się Karolak. Wbrew temu, co starają się wmówić widzom niektóre kręgi, nie jest to również film historyczny, usiłujący zafałszować historię i przedstawić Polaków w złym świetle. Jest to po prostu film fabularny. Żałuję, że czasami nam, jako narodowi, brakuje nieco dystansu do samych siebie i poszanowania wobec wolności słowa i wypowiedzi, wzorem tej z USA, gdzie to nie jest zakazane nawet palenie flagi państwowej (tamtejszy Sąd Najwyższy orzekł, że taki zakaz godziłby właśnie w wolność wypowiedzi).

Wracając do samego filmu, Pokłosie opowiada historię dwóch braci (w których role wcielają się Ireneusz Czop i Maciej Stuhr), próbujących odgrzebać historię sprzed lat, co sprawia, że stają w otwartym konflikcie z pozostałymi mieszkańcami wsi. Film nie jest tylko doskonałym thrillerem, mieszają się tu również elementy kryminału, a nawet horroru.

Pokłosie rozpoczyna się od tego, jak do Polski wraca ze Stanów Zjednoczonych, Franek Kalina (Ireneusz Czop). Szybko okazuje się, że jego brat, Józek, został opuszczony przez rodzinę a jego znajomi się przeciwko niemu odwrócili. Dość napiętej atmosfery nie poprawia też młody, zawistny wikary, który tylko czeka na przejęcie stanowiska po starym, rozsądnym proboszczu. Franek odkrywa, co jest tego wszystkiego przyczyną, otóż Józek natrafił na ślady zbrodni sprzed lat, którą chce rozwikłać, lecz napotyka na niesłychany opór otoczenia. Brat decyduje się pomóc w śledztwie, jednak wzorem popularnych filmów kryminalnych, odkrycie brutalnej prawdy nie przyniesie nikomu żadnej korzyści (no może poza duchowym rozliczeniem się z przeszłością).

19 listopada 2013

[News] TP-LINK M5350 - Internet w kieszeni

Kieszonkowy Router TP-LINK z wbudowaną baterią oraz modemem 3G zapewnia dostęp do Internetu niemal w każdych warunkach.

Cieszące się coraz większą popularnością tablety, smartfony czy ultrabooki bez stałego dostępu do sieci znacznie tracą na swojej funkcjonalności. Rozwiązaniem tego problemu jest najnowszy, kieszonkowy router TP-LINK M5350 z baterią i modemem 3G. M5350 zapewnia dostęp do Internetu niemal w każdych warunkach - w domu, szkole, pracy, w pociągu i samochodzie, a nawet na wakacjach – wystarczy tylko znajdować się w zasięgu sieci komórkowej. Umożliwia konfigurację własnego hot-spotu Wi-Fi zawsze, gdy jest nam potrzebny.


Kieszonkowy Router TP-LINK pozwala na jednoczesne podłączenie nawet do dziesięciu urządzeń, a wbudowany modem HSPA+ umożliwia przesyłanie danych z prędkością do 21,6 Mb/s (download) i 5,76 Mb/s (upload). Bateria o pojemności 2000 mAh gwarantuje do sześciu godzin pracy bez konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł energii, dzięki czemu M5350 doskonale sprawdzi się podczas podróży lub na wakacjach. Ponadto, złącze micro USB umożliwia zasilanie routera za pomocą kabla podłączonego do laptopa, gniazdka samochodowego lub dołączonego adaptera sieciowego. Dzięki wbudowanemu czytnikowi kart micro SD (maksymalna pojemność 32 GB) możemy wykorzystać router jako przenośny magazyn danych. M5350 wyposażony jest także w wyświetlacz OLED, który oferuje łatwy dostęp do informacji dotyczących działania urządzenia, takich jak siła sygnału, typ sieci (2G/3G), stan sieci bezprzewodowej, poziom naładowania baterii itp. Najnowszy router TP-LINK otrzymał też prestiżowe nagrody za wzornictwo: iF Design Award oraz International CES Innovations 2013 Design and Engineering Award.



Router TP-LINK M5350 objęty jest 24-miesięcznym okresem gwarancyjnym i jest dostępny w sprzedaży w sugerowanej cenie 349 zł brutto.

Specyfikacja techniczna:


Porty
1 port micro USB służący do ładowania baterii urządzenia
Przyciski
Wyłącznik
Zasilanie
Wbudowana bateria 2000mAh, 5VDC/1.0A
Wymiary/waga
94×56.7×19.8mm/ 92.5g (z baterią)
Standardy bezprzewodowe
IEEE 802.11n, IEEE 802.11g, IEEE 802.11b
Częstotliwość pracy
2.4-2.4835 GHz
Bezpieczeństwo transmisji bezprzewodowej
64/128 bitowe WEP, WPA-PSK/WPA2-PSK, filtrowanie MAC
Bezpieczeństwo transmisji
Zapora sieciowa, filtrowanie adresów MAC, ochrona przed atakami DoS
DHCP
Serwer, lista klientów DHCP, rezerwacja adresów
Wyświetlacz OLED
Siła sygnału, typ sieci, stan sieci Wi-Fi, komunikat, dostęp do Internetu, wskaźnik stanu baterii, statystyki przesyłu danych
Obsługiwane standardy transmisji bezprzewodowej
HSPA+/HSUPA/HSDPA/UMTS
WCDMA: 2100/1900/900Mhz
Prędkość transmisji
Pobieranie: 21.6Mb/s, Wysyłanie:5.76Mb/s
Certyfikaty
CE, FCC, RoHS

18 listopada 2013

[przewodnik] Ustawienia czytnika Amazon Kindle Keyboard

Przewodnik przedstawia ekrany ustawień czytnika e-booków Amazon Kindle Keyboard, którego recenzję przeczytacie tutaj.

Wszystkie ustawienia urządzenia zostały zamieszczone na trzech stronach. Na pierwszej stronie konfiguracji znajdziemy informację, że aby dostać się do kolejnych ekranów, powinniśmy użyć klawiszy następna/poprzednia strona.


Wszystkich pozycji w menu ustawień jest czternaście a są nimi: Registration, Device Name, Wi-Fi Settings, Device Info, Voice Guide, Send-to-Kindle E-mail, Device Password, Parental Controls, Device Time, Social Networks, Popular Highlights, Public Notes, Annotations Backup oraz Personal Info. W tym miejscu chciałbym zauważyć, że w przypadku Kindle Keyboard nie ma możliwości wyboru języka interfejsu użytkownika.

15 listopada 2013

Powerex MH-C9000 - recenzja procesorowej ładowarki

Maha MH-C9000
MH-C9000 jest jedną z topowych ładowarek akumlatorków NiMH oraz NiCD w rozmiarze AA i AAA. Urządzenie wyposażono w cztery niezależne gniazda na ogniwa AA/AAA, dzięki czemu możemy ładować zarówno jeden jak i nawet cztery akumlatorki, niezależnie od tego, czy wszystkie są na podobnym poziomie naładowania, czy też nie.

Ładowarkę wyposażono w podświetlany ekran LCD wyświetlający status urządzenia (tryb pracy, napięcie, czas ładowania, informację o zakończeniu pracy). Do obsługi urządzenia użyjemy czterech klawiszy: dwóch kierunkowych, jeden do zmiany slotu, którego ustawień dokonujemy oraz przycisku Enter, służącego akceptacji wprowadzonych przez nas ustawień. Ekran jest bardzo czytelny, głównie za sprawą podświetlenia. Szkoda tylko, że nie pomyślano o daniu użytkownikowi możliwości wygaszenia ekranu podczas pracy urządzenia. Ponieważ podświetlenie jest bardzo jasne, dla niektórych zasypianie w jednym pomieszczeniu z pracującą ładowarką może być nie lada wyzwaniem.

MH-C9000 podczas pracy
Jeżeli chodzi o podstawowe funkcje urządzenia, czyli ładowanie i rozładowywanie: mamy do dyspozycji 19 prądów ładowania (od 0,2A do 2.0A) oraz 10 prądów rozładowywania: od 0,1A do 1,0A. Ładowanie standardowych akumlatorków, z użyciem zalecanego przez producenta ładowarki prądu ładowania, nie powinno zająć więcej niż dwie godziny. Oczywiście proces ten możemy zarówno przyspieszyć, jak i spowolnić (przesada w obydwie strony nie jest zalecana). Producent zaleca, aby akumlatorki ładowane były prądem odpowiadającym 1/2 pojemności baterii, z zastrzeżeniem, żeby nie był on niższy niż 1/3 pojemności ani wyższy niż jej całkowita pojemność. Po zakończeniu cyklu ładowania urządzenie wyświetla informację, ile prądu udało się wpompować w ogniwo.

Poza dwoma podstawowymi trybami pracy, użytkownikom oddano również do dyspozycji funkcje: Refresh&Analyze (funkcja ta ładuje akumlatory, po czym następują dwie godziny przerwy, następnie rozładowuje je, ponowna przerwa i ponowne naładowanie. Procesu tego dokonujemy, gdy efektywność akumlatorków spada. Producent zaleca, aby używać tego tryby co 10 cykli ładowania akumlatorów NiMH), Break-In-Mode (baterie ładowane są przez 16 godzin prądem 0,1A, następnie rozładowywane prądem 0,2A, po którym następuje godzinna przerwa a następnie ponowne, 16-godzinne ładowanie. Proces ten zalecany jest w przypadku nowych ogniw oraz co 30 cykli ładowania w przypadku baterii NiMH. Cały proces trwa od 39 do 45 godzin i poprzedzony jest badaniem pojemności akumlatora) oraz Cycle Mode, który kolejno ładuje i rozładowuje ogniwa (zaprogramowaną przez użytkownika ilość razy).

12 listopada 2013

nju mobile na kartę - nowa oferta na kartę - 99 gr dziennie - czy warto?

nju mobile do komórkowych - nowa oferta
nju mobile, marka należąca do Orange, zdecydowała się na przedstawienie nowej, dodatkowej, oferty dla użytkowników opcji pre-paid (tzw. "na kartę"). Posunięcie to było zapewne podyktowane posunięciami konkurencji, ze szczególnym uwzględnieniem taryfy Formuła MiniMax na kartę w sieci play (analizę tej oferty znajdziecie tutaj).

W chwili obecnej, w nju mobile dostępne są dwie taryfy pre-paid. Jedną z nich jest opcja nju dla wszystkich, o której przeczytacie tutaj. Drugą, nowo wprowadzoną i często reklamowaną w środkach masowego przekazu, nazwano do komórkowych.

Taryfa reklamowana jest przez charakterystyczną dla marki gąbkę, która przekonuje, że na rozmowy nie wydamy więcej niż 99 groszy dziennie. Jak jest z tym w rzeczywistości i jak wypada porównanie z innymi ofertami? Przede wszystkim należy zauważyć, że również w tej taryfie, opcję tę musimy aktywować. Koszt takiej aktywacji, podobnie jak w taryfie nju dla wszystkich, to 6 zł za 62 dni ważności. Różnicą jest natomiast to, że zamiast 2 zł dziennie, wydamy 99 gr. Niestety nic za darmo, jest pewien haczyk: w poprzedniej ofercie 2 zł było kwotą, którą wydamy na rozmowy (krajowe komórkowe i stacjonarne), wiadomości i internet, w ofercie do komórkowych, limit 99 gr dotyczy jedynie rozmów z krajowymi sieciami komórkowymi. Za rozmowy z klientami sieci stacjonarnych, wysłane wiadomości oraz transfer będziemy zmuszeni już zapłacić dodatkowo.

11 listopada 2013

Magda Omilianowicz - Fakt autentyczny - recenzja książki

"Fakt autentyczny" - Magda Omilianowicz
Fakt autentyczny, czyli trzysta gaf medycznych, alkoholowych, redakcyjnych i erotycznych ujętych w jedną publikację zebrała dla nas Magda Omilianowicz. Większość z nich skłania do uśmiechu, przedstawia zabawne historie z życia wzięte. Sama autorka jest dziennikarką, autorką reportaży i felietonów o tematyce społecznej i podróżniczej.

Fakt autentyczny – czyli kulą w płot rozpoczyna posłowie od autorki, zawierające wiele informacji o jej rodzinie. Kobieta żartobliwie potrafi wysłowić się o sobie. Dalej, jesteśmy już głęboko w treści lektury – kolejne stronice to zbiory krótkich opowiastek z 17 dziedzin, m.in. takich jak: Dzieciaki, Studenckie, Zwierzaki, Alkoholowe, Z pieprzykiem, Zasłyszane, podsłuchane legendy miejskie oraz na koniec – wpadki gwiazd. 

Książka napisana jest prostym językiem, jednakże z uwagi na jej treść, powinna znajdować się raczej w literaturze dla dorosłych. Podczas wietrznych i zimnych wieczorów, na pewno warto wyjąć ją spod poduszki. 

Kto wie, a może zachęci kogoś z nas do opisania gaf ze swojego okręgu?


Fragment książki:

- Któregoś dnia przyjechali do nas w odwiedziny moi rodzice. Nasza córcia, której kilka dni wcześniej tłumaczyliśmy, co oznacza słowo wujostwo, widząc dziadków w drzwiach mieszkania przybiegła do mnie do kuchni, krzycząc radośnie:

- Mamo, mamo, dziadostwo przyjechało!