08 grudnia 2013

Marcin Mortka - Dom Pod Pękniętym Niebem - czym zaskakuje książka? - recenzja

Marcin Mortka - Dom Pod Pękniętym Niebem
Dom Pod Pękniętym Niebem jest książką skierowaną dla młodzieży, której autorem jest Marcin Mortka - postać znana w kręgach miłośników fantasy i RPG, z zawodu nauczyciel, lektor języka angielskiego i norweskiego. Zadebiutował powieścią Ostatnia Saga w 2003 roku, a od 2012 roku pisze książki również dla młodszych czytelników.

Dom Pod Pękniętym Niebem jest tytułem wydanym w 2013 roku nakładem wydawnictwa Zielona Sowa a jej odbiorcami ma być młodzież powyżej 16 roku życia (zapewne ze względu na pojawiające się sporadycznie wątki uczuciowe, raz czy dwa wspomniano też o seksie i masturbacji). O ile okładka może być nieco myląca, sprawiająca wrażenie, że będziemy mieć do czynienia ze swego rodzaju romansem dla młodzieży, o tyle krótkie streszczenie fabuły z tylu książki nie pozostawia złudzeń, że jest to survival horror, którego akcja toczy się we współczesnych Stanach Zjednoczonych.

Bohaterami powieści jest grupka siedemnastoletnich przyjaciół, którzy decydują się wybrać się na piknik w górach. W wyprawie towarzyszy im i pełni rolę przewodnika tajemniczy Indianin - Parker. Wszystkie postacie są wyraźnie zarysowane, każda z nich jest inna. Dane nam będzie poznać między innymi Heather - szkolną prymuskę, zabiegającego o jej względy, szkolnego playboya, Ethana, o którego względy z kolei zabiega przyjaciółka Heather - Susan. Na pikniku są też z nimi Wendy, Max i Marcus oraz zamknięty w sobie Nolan.

Pewnego wieczoru przyjaciół niepokoją wstrząsy i zdające się śledzić ich z oddali cienie. Wkrótce zostają zaatakowani przez dziwne stwory, które ranią ich przewodnika. Największym jednak zmartwieniem dla Sally nie jest niebezpieczeństwo, w którym właśnie się znaleźli ale brak zasięgu i niemożliwość skorzystania z twittera (warto zauważyć, że książka naszpikowana jest nazwami marek, nowych technologii i dzieł popkultury a taki język może spodobać się młodzieży, ponieważ pogłębia wrażenie współczesności książki).

06 grudnia 2013

[News] Asus Xonar D-KARAX - karta dźwiękowa dla fanów karaoke

Firma ASUS wprowadza na rynek kartę dźwiękową Xonar D-KARAX – przygotowaną z myślą o amatorach śpiewania. Opracowana przez najlepszych inżynierów z dziedziny audio, umożliwia odpowiednie ustawienie głosu, a odsłuch jest dostępny w czasie rzeczywistym, co do tej pory było możliwe jedynie w profesjonalnych studiach nagraniowych. Karta pozwala również udostępniać swoje piosenki online.

Xonar D-KARAX to karta dźwiękowa PCI-Express, oferuje odtwarzanie w jakości 96kHz/24-bit, przetwarzanie dźwięku w czasie rzeczywistym, obsługę systemu głośników 7.1 oraz stosunek sygnału do szumu (SNR) rzędu 106dB.
Profesjonalna jakość, profesjonalne efekty
Karta wyposażona jest w studyjnej jakości efekty wokalne, dzięki którym każdy może poczuć się jak profesjonalista. Czytelny i prosty interfejs pozwala użytkownikowi rozpoczęcie przygody ze śpiewaniem w trzech prostych krokach, a efekty dźwiękowe sprawią, że będzie brzmiał jak gwiazda. Filtry wysoko- i dolnoprzepustowe, wyrównywanie, pogłos i kompresja, mogą być wprowadzane za pomocą jednego kliknięcia myszką wraz z gotowymi profilami dla różnych gatunków muzycznych.
Bez opóźnień i zaniekłóceń
Sprzętowy procesor sygnałów Cirrus Logic CS47028C sprawia, że Xonar D-KARAX posiada ekstremalnie niską latencję mikrofonu, dzięki czemu głos osoby śpiewającej jest zawsze doskonale zgrany z muzyką z podkładu. Dla porównania, karty, które nie posiadają procesora sygnałów cyfrowych (DSP) mogą mieć opóźnienia rzędu 500ms.

Urządzenie wyposażone zostało w ekskluzywną technologię ASUS Hyper Grounding z wielowarstwowym obwodem drukowanym, która eliminuje szumy poprzez rodzielenie sygnałów zasilania oraz sygnałów cyfrowych i analogowych.


ASUS Xonar D-KARAX

·   Interfejs PCI-Express
·   7.1-kanałowy dźwięk
·   Próbkowanie 96kHz/24-bit
·   Stosunek sygnału do szumu (SNR) 106dB
·   Częstotliwość 10Hz do 48kHz
·   Ponad 20 fabrycznych efektów dźwiękowych
·   Cyfrowy procesor dźwięku Cirrus Logic CS47028C
·   Obsługa mikrofonu


1     Specyfikacje i dostępność produktów mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Mogą też różnić się w zależności od kraju. Rzeczywista wydajność może się różnić w zależności od aplikacji, sposobu użycia oraz innych czynników. 

05 grudnia 2013

Rammstein - Rosenrot (2005) - recenzja albumu

Rammstein - Rosenrot (2005)
Rosenrot jest piątym albumem niemieckiej grupy metalowej, Rammstein. Opublikowano go 28 października 2005 roku. Jest to zaledwie rok po ukazaniu się poprzedniego wydawnictwa zespołu, Reise, Reise, ponieważ jak przyznali sami członkowie zespołu, w dużej mierze na krążku znalazły się nagrania, które nie zmieściły się na poprzednie CD.

Pierwszym utworem płyty, a również singlem promującym album jest przebojowy Benzin, do którego nagrano również teledysk, w którym członkowie zespołu wcielają się w strażaków. Co typowe dla formacji, w tekście znalazły się zarówno odniesienia do polityki, jak i seksu. Po Benzin przychodzi czas na bardzo kontrowersyjny, również z uwagi na teledysk, w którym członkowie grupy wystąpili nago, Mann gegen Mann. Trzecim nagraniem pochodzącym z albumu jest tytułowy Rosenrot (z niemieckiego czerwień róż), będący jednocześnie drugim singlem promującym Rosenrot. Utwór mówi o dziewczynie, która na szczycie góry zobaczyła rosnącą różę. Rozpieszczona młoda dama żąda aby jej ukochany ją dla niej zdobył. Wyprawa ta jednak kończy się tragicznie, ponieważ pod młodzieńcem obsuwają się kamienie. W podobnym klimacie jest teledysk do nagrania, z tą jednak różnicą, że opowiada o omamionym przez dziewczynę mnicha, który dopuszcza się zbrodni po jej namowach.

Czwartym utworem jest balladowy Spring, mówiący o człowieku, który wspiął się na most aby podziwiać widoki. Nagle zbiera się tłum, przekonany, że mężczyzna zamierza popełnić samobójstwo, do czego go zachęca słowami "spring", czyli z niemieckiego "skacz". Bohater próbuje zejść, jednak jego próby są bezskuteczne, ponieważ tłum mu na to nie pozwala. Ostatecznie chcąc oszczędzić mężczyźnie wstydu z powodu braku odwagi, jeden z gapiów go zrzuca z mostu.

01 grudnia 2013

Liz Pichon - Tomek Łebski Fantastyczne wymówki (i inne pomysły) - recenzja książki dla dzieci

Liz Pichon - Tomek Łebski
Fantastyczne wymówki (i inne pomysły)
Tomek Łebski Fantastyczne wymówki (i inne pomysły) jest już kolejnym (po Fantastyczny świat Tomka Łebskiego) tomem opowiadającym o przygodach niesfornego chłopca - Tomka. Za stworzenie tytułu odpowiada brytyjska autorka książek dla dzieci, Liz Pichon, która jest silnie związana z tworzeniem grafiki, co również odbija się na jej twórczości.

Tomek Łebski Fantastyczne wymówki (i inne pomysły) ma ponad 300 stron objętości, jednak nie są to strony wypełnione tekstem. Wręcz przeciwnie, większość stanowią ilustracje przeplatane tekstem. Taka konstrukcja książki może pomagać w nauce czytania, ponieważ ilustracje zawsze związane są ściśle z tekstem. Rozwiązanie to sprawia również, że tytuł skierowany jest raczej do samodzielnej lektury przez dzieci a niżeli do czytania przez rodzica.

Książka podzielona jest na kilkanaście rozdziałów, jednak te nie są zbyt wyraźnie zaznaczone. Oznaczenie nowego rozdziału "zlewa się" z innymi rysunkami z danej strony. Nie jest to jednak jakaś straszna wada, ponieważ książka nie porusza zbyt wielu wątków (i słusznie, zważywszy na to, że jej odbiorcą są dzieci).

Jeśli chodzi o fabułę, tytułowy bohater, jedenastoletni Tomek, stara się zająć pierwsze miejsce na liście wzorowych uczniów, gromadząc gwiazdki. Nie jest to jednak dla niego łatwe zadanie ponieważ przeszkadza mu w tym kolega Marek, ból zęba a także olbrzymie trudności z koncentracją. Chłopak nie byłby sobą, gdyby nie spróbował ułatwić sobie życia, a to poprzez splagiatowanie pracy domowej, a to przez samodzielną modyfikację zwolnienia z zajęć wychowania fizycznego.
Oprócz gromadzenia złotych gwiazdek, dla Tomka ważny jest również rozwój jego (i jego przyjaciela Darka) rockowego zespołu, Pzombie. Przyjaciele prowadzą rekrutację nowego członka grupy oraz przygotowują się do pierwszego w karierze koncertu, przy czym stara się im pomóc tata Darka wraz z dziadkiem Tomka, który obiecuje im zorganizować miejsce i publiczność na debiutancki występ.

28 listopada 2013

[News] Asus ET2321 - Dwa w jednym: wydajność i elegancja

Wyświetlacz IPS Full HD o przekątnej 23 cale i technologia dźwięku ASUS SonicMaster sprawiają, że komputer All-in-One ET2321 jest poważnym kandydatem na domowe centrum rozrywki. Elegancki i niezwykle smukły wyposażony został w procesor Intel Core 4-tej generacji oraz jedną z dwóch kart graficznych: Nvidia GeForce GT z serii 700M lub Intel Iris. Jego stylowy design wpisze się w każde modne wnętrze, a wydajne komponenty przełożą się na żywy obraz, płynne odtwarzanie plików i efektywną pracę.

Komputer All-in-One ET2321 wyróżnia się cienką ramą z opływową, metalową podstawką. 23-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1920x1080 zapewnia ostry obraz i szeroką powierzchnię roboczą, a technologia IPS oferuje jasne i żywe. 10-punktowy, pojemnościowy, wielodotykowy ekran zapewnia pełną kontrolę w systemie Windows 8. Może również zostać odchylony o 25 stopni, oferując wygodną obsługę.
Bezkompromisowa wydajność i elegancki styl
Procesory Intel Core 4-tej generacji zapewniają płynny multitasking i wysoką wydajność energetyczną, dzięki czemu komputer jest cichy i dobrze chłodzony, nawet podczas korzystania z najbardziej wymagających aplikacji. Co więcej, użytkownicy mogą wybrać konfigurację z jedną z dwóch mocnych kart graficznych. ASUS ET2321 jako pierwszy wśród komputerów AiO dostępny jest z kartą Intel Iris. Cechy dla niej charakterystyczne to żywy obraz, płynne odtwarzanie filmów Full HD i wydajność w grach 3D. Druga opcjonalna karta to Nvidia GeForce GT 740M. Dostarcza o 40% większą wydajność, niż karty poprzedniej generacji. Umożliwia szybszy podgląd i tworzenie filmu HD, pozwala oszczędzić czas przy udostępnianiu zdjęć znajomym oraz oferuje płynne odtwarzanie i lepszą responsywność w najnowszych grach komputerowych.
Nowa propozycja od firmy ASUS jest dobrym przykładem na to, że wysoka wydajność nie musi iść w parze z dużymi wymiarami i niezgrabnym wyglądem. Jego obudowa jest płaska i stylowa.  Pozwala zaoszczędzić miejsce i doskonale wkomponuje się w każde pomieszczenie domu czy biura. Odpowiednio ukształtowany, zaokrąglony zawias, który wychodzi z podstawki, łączy się z tyłem komputera ET2321 nadając mu bardziej elegancki wygląd.

Burger - recenzja gry mobilnej dla Windows Phone, iOS oraz Androida

Burger jest bezpłatną grą mobilną, przeznaczoną na telefony z systemami operacyjnymi Windows Phone, Android i iOS, należącą do dość popularnego gatunku, w którym gracz wciela się we właściciela punktu gastronomicznego a jego nadrzędnym celem jest obsługa klienta, a co jest również z tym bezpośrednio związane, zarabianie.

W grze znajdziemy trzy tryby rozgrywki, którymi są: kampania, tryb czasowy oraz tak zwany burger creator. Pierwszy z nich, tryb kariery wprowadza powoli gracza w tajniki rozgrywki, początkowo z małą ilością dostępnych składników, prostymi zamówieniami oraz niskim wymaganiom zarobków niezbędnych do pomyślnego ukończenia etapu, będziemy przygotowywać zamówienia dla klientów (na które składać będą się tytułowe burgery wraz z dodatkami typu napój, frytki itp.). Poszczególne etapy w trybie kariery trwają około minuty, czyli dość krótko, jednak do rozegrania jest… pełen kalendarzowy rok. Poziomów jest na tyle dużo, że poszczególne składniki wprowadzane są do oferty bardzo, bardzo wolno, przez co bardzo szybko może wydać się frustrujące i nużące, że gra nie wprowadza żadnych urozmaiceń.

Kolejną bolączką tytułu są wspomniane już wcześniej niskie wymagania stawiane przed graczem. Szkoda również, że naszym zadaniem jest wyłącznie nakładanie, przygotowanych już, składników w odpowiedniej kolejności. Ciekawym urozmaiceniem byłaby konieczność smażenia przez gracza steków i frytek, pilnowanie, aby nic się nie przypaliło. Twórcy tytułu jednak nie zdecydowali się na taki krok. Na to, że w Burger gramy właściwie bez cienia stresu i pośpiechu wpływa również to,  że zawsze przygotowujemy wyłącznie jedno zamówienie w danym czasie. Nigdy nie zdarza się, że na zamówienie czeka kilku klientów jednocześnie. Skoro jesteśmy już przy klientach - nie są oni widoczni. Gracz widzi jedynie składniki, przygotowywany przez siebie produkt oraz rzucane przez niewidzialnych konsumentów pieniądze. Nie przeczę, że rozgrywka może zaciekawić, jednak z uwagi na wady wymienione przed chwilą, tytuł bardzo szybko się nudzi.

27 listopada 2013

[News] Connected – o komunikacji, nie tylko w sieci

Do rąk czytelników trafia właśnie pierwszy numer kwartalnika Connected – bezpłatnego magazynu poświęconego nowym technologiom i komunikacji, którego wydawcą jest TP-LINK Polska.

Najnowszy sprzęt i gadżety, przydatne oprogramowanie, ciekawostki ze świata nowych technologii, a także spora dawka kultury, felietonów i fachowych porad – to wszystko znajdzie się na łamach Connected – magazynu poświęconego nowoczesnej komunikacji. Pierwszy numer kwartalnika dostępny jest już bezpłatnie do pobrania ze strony www.connectedmagazine.pl
Connected to nietypowy magazyn na polskim rynku wydawniczym. Nie dość, że pismo wychodzić będzie jedynie w wersji elektronicznej (PDF oraz – już wkrótce – jako aplikacje na systemy mobilne), to jego tworzenia nie podjęło się klasyczne wydawnictwo, a firma z branży nowych technologii – TP-LINK Polska.
„Jesteśmy zdecydowanym liderem branży urządzeń służących do komunikacji z Internetem i jako lider stawiamy sobie za cel zarówno kreowanie trendów, jak i edukację naszych użytkowników, np. pod kątem racjonalnego i bezpiecznego korzystania z nowych technologii” – tłumaczy Mariusz Piaseczny, szef marketingu TP-LINK Polska i jednocześnie redaktor naczelny kwartalnika Connected. Piaseczny wraz ze Zdzisławem Kaczykiem – dyrektorem sprzedaży w TP-LINK wpadli więc na pomysł stworzenia własnego tytułu prasowego. Do grona współpracowników zaprosili ekipę skupioną wokół miesięcznika iMagazine i najpopularniejszego polskiego podcastu Nadgryzieni, a także innych pracowników i przyjaciół firmy.
Magazyn Connected ma pomóc odnaleźć się w coraz bardziej „połączonym” świecie. „Na łamach Connected znajdziecie wiele przydatnych informacji, które ułatwią orientację w rzeczywistości, w której na każdym kroku wykorzystujemy technologie łączności sieciowej. Dziś w sieci połączone są nie tylko nasze komputery i tablety, nie tylko smartfony i aparaty fotograficzne, gadżety, telewizory i sprzęt hi-fi, ale także pralki, lodówki i wiele, wiele innych. Bo wyobraźnia inżynierów wydaje się nie mieć granic” – pisze Mariusz Piaseczny.
Jednak Connected to nie tylko magazyn krążący wokół technologii sieciowych. Na łamach pisma redaktorzy polecają również książki, opisują najnowsze odkrycia muzyczne i ciekawe filmy: „Connected to nasze spojrzenie na rzeczywistość. Spojrzenie, którym chcemy się podzielić”.

A z pierwszego numeru dowiemy się między innymi co znaczą zagadkowe hasła PowerLine i Dualband, przeczytamy o totalnej inwigilacji naszej wagi, o żarówkach z technologią Wi-Fi, przyjrzymy się fenomenowi gier sieciowych, a także poznamy różnicę między streamingiem a historycznym już bazarem na Stadionie Dziesięciolecia. Ponadto: Raspberry PI, AR.Drone.2.0., bezpieczeństwo łączności bezprzewodowej, sieć Wi-Fi w domu jednorodzinnym oraz felietony, recenzje książek i filmów, a także pierwszy w Polsce wywiad z założycielem i prezesem firmy TP-LINK, Jeffreyem Zhao.


Strona magazynu i bezpłatna subskrypcja: www.connectedmagazine.pl

25 listopada 2013

TP-LINK TL-WA850RE - recenzja wzmacniacza Wi-Fi

TP-LINK TL-WA850RE
TP-LINK TL-WA850RE jest extenderem sieci Wi-Fi, dzięki któremu możemy w bardzo prosty sposób poszerzyć zasięg naszej domowej sieci a także wyeliminować tak zwane martwe strefy. Urządzenie przychodzi nam z pomocą w sytuacjach, gdy zasięg Wi-Fi nie pokrywa w całości naszego mieszkania, nie chcemy prowadzić kabli do odległych pomieszczeń a przemieszczenie głównego albo doinstalowanie dodatkowego routera jest niemożliwe lub niewygodne.

TP-LINK TL-WA850RE dostarczany jest w estetycznym, niewielkim opakowaniu, którego stylistyka i minimalizm przypominają te, w które pakowane są produkty Apple. Właśnie ten minimalizm i skromność sprawiają, że mamy wrażenie obcowania z produktem klasy premium. Czy jest tak w rzeczywistości?

Pierwszą rzeczą, którą znajdziemy po otwarci pudełka to kartonowa koperta, w której umieszczono skrócone instrukcje szybkiej instalacji (również w języku polskim) a także płytę CD, której zadaniem jest ułatwienie, i tak już banalnej, instalacji extendera. Pod kopertą znajduje się TL-WA850RE, w całości wykonany z białego, błyszczącego, dobrze spasowanego plastiku. Pozostaje mieć nadzieję, że użyty plastik nie żółknie z czasem.
Na froncie urządzenia znajdziemy szereg kontrolek, sygnalizujących pracę urządzenia (RE, Wireless, Power, Ethernet  a także diody wskazujące zasięg) a także przycisk, dzięki któremu możemy w błyskawiczny i bezproblemowy sposób nawiązać łączność z routerem. Na odwrocie znajdziemy naklejkę z adresem MAC konkretnego egzemplarza. Zamieszczono tu również informację, w jaki sposób można zalogować się do panelu konfiguracyjnego (rzeczy bardzo przydatna w przypadku, gdy nie mamy dostępu do instrukcji). Na dole urządzenia znajduje się przycisk Reset oraz gniazdo Ethernet, dzięki któremu do TL-WA850RE możemy podłączyć również urządzenia, które nie są wyposażone w interfejs Wi-Fi (Smart TV, starsze konsole, odtwarzacze Blu-Ray itp.)
Producent nie zapomniał również o dołączeniu standardowy kabel sieciowy, jednak jego użycie nie jest wymagane nawet do konfiguracji wzmacniacza.

21 listopada 2013

Pokłosie (2012) - recenzja filmu Władysława Pasikowskiego

Pokłosie (2012)
Pokłosie, thriller Władysława Pasikowskiego z 2012 roku pod każdym właściwie względem odbiega od współczesnej polskiej kinematografii. W żadnym wypadku nie jest to komedia romantyczna, w której w jedną z głównych ról wciela się Karolak. Wbrew temu, co starają się wmówić widzom niektóre kręgi, nie jest to również film historyczny, usiłujący zafałszować historię i przedstawić Polaków w złym świetle. Jest to po prostu film fabularny. Żałuję, że czasami nam, jako narodowi, brakuje nieco dystansu do samych siebie i poszanowania wobec wolności słowa i wypowiedzi, wzorem tej z USA, gdzie to nie jest zakazane nawet palenie flagi państwowej (tamtejszy Sąd Najwyższy orzekł, że taki zakaz godziłby właśnie w wolność wypowiedzi).

Wracając do samego filmu, Pokłosie opowiada historię dwóch braci (w których role wcielają się Ireneusz Czop i Maciej Stuhr), próbujących odgrzebać historię sprzed lat, co sprawia, że stają w otwartym konflikcie z pozostałymi mieszkańcami wsi. Film nie jest tylko doskonałym thrillerem, mieszają się tu również elementy kryminału, a nawet horroru.

Pokłosie rozpoczyna się od tego, jak do Polski wraca ze Stanów Zjednoczonych, Franek Kalina (Ireneusz Czop). Szybko okazuje się, że jego brat, Józek, został opuszczony przez rodzinę a jego znajomi się przeciwko niemu odwrócili. Dość napiętej atmosfery nie poprawia też młody, zawistny wikary, który tylko czeka na przejęcie stanowiska po starym, rozsądnym proboszczu. Franek odkrywa, co jest tego wszystkiego przyczyną, otóż Józek natrafił na ślady zbrodni sprzed lat, którą chce rozwikłać, lecz napotyka na niesłychany opór otoczenia. Brat decyduje się pomóc w śledztwie, jednak wzorem popularnych filmów kryminalnych, odkrycie brutalnej prawdy nie przyniesie nikomu żadnej korzyści (no może poza duchowym rozliczeniem się z przeszłością).

19 listopada 2013

[News] TP-LINK M5350 - Internet w kieszeni

Kieszonkowy Router TP-LINK z wbudowaną baterią oraz modemem 3G zapewnia dostęp do Internetu niemal w każdych warunkach.

Cieszące się coraz większą popularnością tablety, smartfony czy ultrabooki bez stałego dostępu do sieci znacznie tracą na swojej funkcjonalności. Rozwiązaniem tego problemu jest najnowszy, kieszonkowy router TP-LINK M5350 z baterią i modemem 3G. M5350 zapewnia dostęp do Internetu niemal w każdych warunkach - w domu, szkole, pracy, w pociągu i samochodzie, a nawet na wakacjach – wystarczy tylko znajdować się w zasięgu sieci komórkowej. Umożliwia konfigurację własnego hot-spotu Wi-Fi zawsze, gdy jest nam potrzebny.


Kieszonkowy Router TP-LINK pozwala na jednoczesne podłączenie nawet do dziesięciu urządzeń, a wbudowany modem HSPA+ umożliwia przesyłanie danych z prędkością do 21,6 Mb/s (download) i 5,76 Mb/s (upload). Bateria o pojemności 2000 mAh gwarantuje do sześciu godzin pracy bez konieczności korzystania z zewnętrznych źródeł energii, dzięki czemu M5350 doskonale sprawdzi się podczas podróży lub na wakacjach. Ponadto, złącze micro USB umożliwia zasilanie routera za pomocą kabla podłączonego do laptopa, gniazdka samochodowego lub dołączonego adaptera sieciowego. Dzięki wbudowanemu czytnikowi kart micro SD (maksymalna pojemność 32 GB) możemy wykorzystać router jako przenośny magazyn danych. M5350 wyposażony jest także w wyświetlacz OLED, który oferuje łatwy dostęp do informacji dotyczących działania urządzenia, takich jak siła sygnału, typ sieci (2G/3G), stan sieci bezprzewodowej, poziom naładowania baterii itp. Najnowszy router TP-LINK otrzymał też prestiżowe nagrody za wzornictwo: iF Design Award oraz International CES Innovations 2013 Design and Engineering Award.



Router TP-LINK M5350 objęty jest 24-miesięcznym okresem gwarancyjnym i jest dostępny w sprzedaży w sugerowanej cenie 349 zł brutto.

Specyfikacja techniczna:


Porty
1 port micro USB służący do ładowania baterii urządzenia
Przyciski
Wyłącznik
Zasilanie
Wbudowana bateria 2000mAh, 5VDC/1.0A
Wymiary/waga
94×56.7×19.8mm/ 92.5g (z baterią)
Standardy bezprzewodowe
IEEE 802.11n, IEEE 802.11g, IEEE 802.11b
Częstotliwość pracy
2.4-2.4835 GHz
Bezpieczeństwo transmisji bezprzewodowej
64/128 bitowe WEP, WPA-PSK/WPA2-PSK, filtrowanie MAC
Bezpieczeństwo transmisji
Zapora sieciowa, filtrowanie adresów MAC, ochrona przed atakami DoS
DHCP
Serwer, lista klientów DHCP, rezerwacja adresów
Wyświetlacz OLED
Siła sygnału, typ sieci, stan sieci Wi-Fi, komunikat, dostęp do Internetu, wskaźnik stanu baterii, statystyki przesyłu danych
Obsługiwane standardy transmisji bezprzewodowej
HSPA+/HSUPA/HSDPA/UMTS
WCDMA: 2100/1900/900Mhz
Prędkość transmisji
Pobieranie: 21.6Mb/s, Wysyłanie:5.76Mb/s
Certyfikaty
CE, FCC, RoHS