15 marca 2013

Strachy na Lachy - !TO! (2013)

www.strachynalachy.art.pl/


!TO! - płyta wydana na początku 2013 przez zespół z Piły jest ich siódmym albumem studyjnym (jeżeli policzymy albumu Dekada, który był zbiorem najlepszych utworów zespołu oraz jednego premierowego utworu, który nota bene Grabaż grał na koncertach jeszcze za czasów Pidżamy Porno).
Po wydaniu doskonałej Dodekafonii zespół stanął przed ogromnym wyzwaniem, wszak trudno jest dwukrotnie wznieść się na wyżyny i stworzyć album tak dopracowany, z poetyckimi, często niełatwymi tekstami. Zespół był tego bardzo dobrze świadomy, poza tym od premiery poprzedniego albumu minęło już trochę czasu. Sam Grabaż w wywiadzie dla magazynu Teraz Rock powiedział: "Kiedy pisałem nowe piosenki, byłem zupełnie innym Krzysztofem Grabowskim, niż kiedy powstawała Dodekafonia". W związku z tym, po !TO! możemy się spodziewać tego, że będzie inną płytą, innym obliczem starych, dobrze znanych Strachów.


Czy faktycznie jest? I tak i nie. Po tym, jak Grabowski uporał się z własnym strachem, depresją i zawirowaniami w zespole, stworzył materiał na nową wydawnictwo, który faktycznie pod względem warstwy tekstowej jest inny od poprzednich dokonań. Teksty są zdecydowanie lżejsze, łatwiejsze do zrozumienia, bardziej optymistyczne. Nie znaczy to jednak, że utwory nie niosą ze sobą żadnego przesłania. Każdy z nich o czymś opowiada, często w sposób prześmiewczy, tak jak na przykład I Can't Get No Gratisfaction, który mówi o przejawach hejtu, nienawiści i postawy roszczeniowej, wszechobecnej w internecie, szczególnie zaś widocznej na portalach typu Youtube. Warto dodać też, że ten utwór jest jednym z dwóch promujących !TO!, powstał również do niego teledysk.

Drugim (a właściwie pierwszym) singlem promującym album jest Mokotów, do którego również powstał teledysk. W refrenie tego utworu słuchać wyraźną inspirację utworem The Thing brytyjskiej grupy Audio Bullys.
Pozostałymi utworami, które znalazły się na tym albumie to Sympatyczny atrament, optymistyczny utwór o imprezowaniu, Bankrut… bankrutowi o utraconych złudzeniach, Gorsi o pokoleniu, zarówno młodym jak i tym starszym, Bloody Poland stanowiący swojego rodzaju rozwinięcie utworu Chory na wszystko, Jaka piękna katastrofa - o miłości, Za stary na Courtney Love, najdłuższy z całego albumu Dreadlock Queen będący historią życia oraz ostatni utwór, z założenia utwór nieco bardziej "radiowy", Żeby z tobą być.

Tak jak wspomniałem wcześniej, płyta jest istotnie inna od poprzednich z powodu lekkości tekstów w niej zawartych. Jednak rzeczą, która się nie zmieniła zanadto jest charakterystyczny wokal Krzyśka, który sprawia, że już kilka sekund wystarczy, żeby rozpoznać, że to Strachy na Lachy.
Płyta pod względem muzycznym moim zdaniem stoi na bardzo dobrym poziomie, do czego zespół Grabaża zdążył nas już przyzwyczaić. Jeżeli zaś chodzi o płytę jako nośnik fizyczny, została estetycznie wydana (w innej stylistyce niż poprzednie albumy), w opakowaniu znajdziemy oczywiście booklet z tekstami utworów. Wszystko to sprawia, że !TO! jest zdecydowanie dobrym zakupem, zważywszy również na fakt, że płytę można kupić już za około 30 zł. Album mogę polecić wszystkim fanom SnL ale również osobom, które do tej pory nie miały żadnej styczności z zespołem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz